SIWE WŁOSY BUDZĄ SZACUNEK

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest

Siwe włosy? Cóż to za szaro-bury temat! Przerażenie na widok pierwszych kilku szarych pasemek i pierwszych zmarszczek jest nie mniej straszne, niż widok ducha!

Siwe włosy oznaką słabości

Żyjemy w niezwykle dynamicznych czasach. W tej szybko zmieniającej się epoce, siwe włosy często kojarzą się ze starością, spowolnieniem, słabością, upartym konformizmem i wieloma innymi aspektami. Ponad to sami przedstawiciele rządów coraz częściej nie doceniają starszych obywateli, uważając, emerytury za nadprogramowy wydatek. A co z wiedzą, doświadczeniem i mądrością starszego pokolenia? Przecież można by je wykorzystać je w bardzo produktywny sposób. Takie podejście prowadzi do strachu przed odstawieniem na boczny tor i odrzuceniem całej “GenX” (ludzi powyżej 60-tki).

Farbowany biznes

Być może jest to główny powód, dla którego koloryzacja i przeszczepianie włosów, różne zabiegi kosmetyczne i gabinety zabiegowe stały się popularne, a obecnie są biznesami, osiągającymi multimiliardowe zyski. Powiedziawszy to, my, Hindusi, wciąż jesteśmy lepsi, niż reszta świata – siwe włosy – na szczęście wciąż budzą szacunek w tym kraju. W końcu “nie zmieniłam koloru na szary, po prostu, siedząc w słońcu” (“Dhoop mein baal safed nahi kiye hain”). Mówimy również: “Miej trochę szacunku dla swoich siwych włosów” (“Arre, safed baalon ki toh kucch izzat karo”). Pamiętam moją zachodnią klientkę, która miała artretyzm, wysokie ciśnienie krwi, problemy z sercem, przeszła też raka. Ledwie mogła chodzić, ale zawsze poruszała się z 3 torbami: torbą na kamerę, torbą na przekąski, parasolem i torbą na wodę. Musiałam przekonać ją, by pozwoliła mi pomóc, co w końcu zrobiła, gdy zdała sobie sprawę, że jest w kraju, w którym szanuje się wiek. Czyż nie wszyscy słyszeliśmy historie o wielkich starych ludziach ratujących sytuacje za pomocą ich ziemskiej mądrości i doświadczeń?

Siwe włosy to mądrość i doświadczenie

Teraz możesz nawet obnosić się ze swoimi srebrnymi pasemkami, które przecież oznaczają nic innego, jak tylko ”najwyższą mądrość”. Mądrość, czy ją masz, czy nie, to przecież nie ma znaczenia, hahaha! Mam 67 lat i uważam, że 90% moich siwych włosów to moja cenna własność. Kocham je i cieszę się nimi. Tak, akceptując moje srebrne pasemka takimi, jakie są, uwolniłam się. Jestem zmotywowana, by robić wszystko na 100%, pozostawić po sobie coś wartościowego i być przykładem dla innych. Wisienką na torcie są wszelkie komplementy i inne korzyści, które za tym idą.

Ukrywanie prawdy

Zaczęłam od henny. Już jako dwudziestolatka używałam jej, od czasu do czasu, jako rozjaśniacz. To był czas, kiedy henna była niezwykle popularna, wszechobecna i modna. Koloryzowałam swoje włosy, żyjąc w błogiej nieświadomości, jaka prawdziwa alchemia dzieje się na mojej głowie. Potajemnie, z wiekiem, moje ciemne warkocze zmieniały się w srebrne pasemka. Henna doskonale to ukrywała, dzięki czemu nie przeżyłam takiego szoku, jaki zwykle dotyka inne kobiety. Później ten szok przeminął, a we mnie zaczęła rodzić się frustracja i rezygnacja, kiedy henna coraz mocniej podkreślała siwe włosy. Moja głowa zaczęła wyglądać jak marchewka, co było bardzo niestosowne. Przerzuciłam się więc na kolor.

Pogodzenie się z naturą

Czy to była henna, czy koloryzacja, cały ten proces był monotonny, a na dodatek robił niezły bałagan. A siwizna, której nie zdąży się pokolorować na czas, wyzierała z nasady głowy, wyglądając upiornie. Pokazywało to jednoczenie nieudaną walkę z czymś, co jest nieuchronne, wiąże się z wiekiem i jest po prostu naturalnym procesem. Pomimo mojego wieku, jestem obdarzona dobrym zdrowiem, prowadzę bardzo aktywny styl życia. Mój wygląd również jest dość przyzwoity, wręcz młodzieńczy. To właśnie moi bliscy namawiali mnie, żebym przefarbowała moje włosy tak, by pasowały do tego młodego wyglądu. Moi przełożeni grozili nawet, że przestaną ze mną pracować, ponieważ moja praca wymaga interakcji z ważnymi delegatami. W końcu, w życiu publicznym, wygląd ma znaczenie! Pewnego dnia musiałam stawić się na niezwykle ważne, ale bardzo spontaniczne spotkanie biznesowe. To był wyścig z czasem. Musiałam natychmiast wyszykować się i wyjść. Spojrzałam w lustro i z przerażeniem stwierdziłam, że już dawno powinnam zrobić z głową porządek. U nasady głowy wyraźnie widoczne były szare pasma. Moja kosmetyczka była niedostępna. Salony fryzjerskie – zamknięte. Myślałam, mój Boże, co mam zrobić?! Po prostu ubierz się dobrze, powiedziałam sobie. Mam fajne akcesoria i dodatki, które odwrócą uwagę od siwych włosów, ale nie staną się ważniejszym tematem od spotkania. Uzbrojona w moją wewnętrzną pewność siebie i całe pokłady odwagi, mówiłam sobie: Mina, kogo obchodzi ten 1 centymetr siwizny na twojej głowie? Przecież jesteś doskonała w tym co robisz, twoi rozmówcy będą tak zajęci tematem rozmowy, że nawet nie zwrócą uwagi na to, czy masz na głowie włosy, czy w ogóle jesteś łysa! Haha! Oczywiście łatwiej jest to powiedzieć, niż zrobić. Ale tak. Zrobiłam to. Misja zakończona sukcesem. Wszystko wyszło śpiewająco!

Triumf siwych włosów

To był mój najważniejszy Dzień Włosów. Postanowiłam zrezygnować z koloryzacji włosów i szczycić się swoimi szarymi pasemkami, pomimo groźby ze strony szefostwa i niemej dezaprobaty wszystkich innych. Kiedy kolor się ścierał coraz bardziej, ku zaskoczeniu, moim oczom ukazała się całkowicie siwa czupryna. Oczywiście, że ludzie potrzebowali czasu a ja wiele odwagi, by przyzwyczaić się do mojej srebrnej głowy. Z perspektywy czasu wspominam z rozbawieniem momenty, w których widziałam zszokowane miny niektórych moich przyjaciół i wielu innych, którzy po raz pierwszy zobaczyli moją srebrną grzywę. Niektórzy sugerowali nawet, że to celowa koloryzacja. Zwariowałaś, dlaczego chcesz wyglądać o wiele starzej?, pytali mnie. Ale przyszły nagrody, które rekompensują ten cały wysiłek.

 

Wyglądasz tak dobrze, twoje włosy do ciebie pasują!
Usiądź, proszę”
Pozwól, że pomogę ci z twoimi torbami”
Proszę przejść do przodu, nie musi Pani stać w kolejce!
Jak Pani to robi, że jest Pani tak aktywna i pełna życia?

Łał! Uwierzcie mi, teraz uwielbiam nie tylko moje siwe włosy, moje zmarszczki, ale nawet moje krągłości. Moje przesłanie: Naturalność! Prawdziwa Ty, to najlepsza Ty!

Mina Tilakraj – doświadczonych przewodnik, mówca motywacyjny, coach z zakresu Inner Power.

Przeczytaj również:

Kubeczek menstruacyjny

Przyszedł okres na bycie EKO

Przyszedł okres na bycie EKO Na całym świecie trwa się ekorewolucja. Gdziekolwiek się nie rozejrzysz, wszędzie znajdziesz zachęty do tego, aby żyć

INSPIRACJE Z GŁÓW GWIAZD

W sklepach pojawiają się już produkty z motywem Bożego Narodzenia, prawda? To także ostatni moment, żeby planować sylwestra, a ze świętowaniem Nowego

Twój koszyk

0

Brak produktów w koszyku.